Posty

Ptaki na wypasie - o ptakach karmnikowych słów kilka

Obraz
Na Polesiu zima w pełni. Dawno nie było tak śnieżnie, jak w tym roku. Mieliśmy – co prawda – kilka cieplejszych dni, ale na tle poprzednich lat zima sezonu 2016/2017 jest prawdziwą zimą! Jest jednak całkiem znośnie. W ubiegłym roku również dzieliłem się z Wami swoimi spostrzeżeniami na temat tej pory roku i nie ukrywam, że miałem z nią wówczas przez dłuższy czas na pieńku (zaspy na równi z płotem!). Sama zima zrozumiała chyba jednak, że nie tędy droga i, zamiast zasypywać ludziom chatki, stworzyła iście bajkowe krajobrazy. Zauważyłem, że na facebookowych profilach Poleskiego Parku Narodowego i Okiem Parkowca zimowe krajobrazy cieszą się Waszym szczególnym zainteresowaniem. Dzisiaj jednak nie będzie relacji z zimowych wypraw i spacerów. Przeczytacie za to o ptakach na wypasie, czyli o tym jak dokarmiać ptaki. Może się wydawać, że zima nie sprzyja obserwacji ptaków. Bociany odleciały, czapli i łabędzi też jakby mniej, nigdzie nie słychać klangoru żurawi. Tymczasem nie wszystk...

Idą święta... czyli o rozpalaniu domowego ogniska

Obraz
Coraz bardziej podoba mi się uczucie, które pojawia się we mnie, kiedy otwieram pusty dokument w Wordzie i zaczynam pisać. Moim postanowieniem noworocznym będzie właśnie częstsze udzielanie się w blogosferze. Na Polesiu nietrudno w końcu o ciekawe przygody, więc i poczytne tematy. Tym razem, ze względu na "rodzinny charakter Świąt" tekst w zimowo-bajkowej konwencji. Dawno, dawno temu (dokładnie dwa i pół tygodnia temu) za siedmioma jeziorami, za siedmioma torfowiskami, za siedmioma ścieżkami dydaktycznymi w leśnej chatce mieszkał sobie Parkowiec. Żył sobie spokojnie na skraju lasu, z dala od miast i spraw wielkich ludzi. Gdy nadeszła zima stulecia (kto wie: może tegoroczne dwa tygodnie śniegu to największe opady w tym stuleciu?), Parkowiec musiał zadbać o własny byt i rozpalić prawdziwe domowe ognisko. Żywot poleskiego człowieka poczciwego związany jest bowiem z tą, która nieuchronna, z tą, która przychodzi niezapowiedzianie, z tą, która zawsze zaskakuje dro...

Nadchodzą Kryminaliści

Obraz
Uff, co za ulga! Znalazłem w końcu chwilę spokoju, żeby opisać, co ostatnio działo się u Parkowca. Sam pomysł na temat tekstu pojawił się w mojej głowie już dawno temu, brakowało jednak ciągle czasu, żeby o tym przystępnie napisać. A gdy czas się wreszcie znalazł – poczułem dużą radość z samego pisania. Naprawdę mnie to wciągnęło i szczerze polecam taką formę ekspresji. Tyle słowem wstępu, czas na główny temat listopadowego (chociaż pewnie pojawi się na blogu z początkiem grudnia) tekstu, czyli Młodzieżowy Wolontariat w Parkach Narodowych. Jakiś czas temu Pani Dyrektor poprosiła, żebym z ramienia Poleskiego Parku Narodowego został opiekunem grupy młodzieży z Urszulina, biorącej udział w pewnym przedsięwzięciu. Projekt miał na celu przybliżyć młodzieży z okolic Poleskiego i Kampinoskiego Parku Narodowego, jak wygląda wolontariat w parkach narodowych, a jego koordynatorem była Paulina ze Stowarzyszenia „Cztery Krajobrazy” w Kampinosie. Chciałbym ją serdecznie pozdrowić i m...