Posty

Wyświetlam posty z etykietą ścieżka "Czahary"

Ostatnie życzenie

Obraz
– Zaraza… – p owiedział Parkowiec, gdy po dłuższej przerwie wyruszył wreszcie na znajome bagna. Krwiożercze bestie czaiły się wszędzie. Każdy krok wzbudzał ich zainteresowanie, oddech Parkowca przyciągał je jak zapach świeżej krwi. Były pod każdym liściem, za każdym drzewem. Wiecznie głodne komary. A co by było, gdyby komarów zabrakło?    Ludzie (...) lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni (...) Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć. Potworne komary nie powinny wydawać się niczym dziwnym. W końcu jesteśmy na bagnach. One były tu zawsze, my jesteśmy przejazdem. Refleksja przyszła szybciej niż wyciągnięcie miecza. Uzbrojony w pozytywne myśli ruszyłem dalej poleskimi szlakami, by mieć o czym Wam napisać.  W każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitan...

Tupu tup po śniegu - zimowe "Czahary"

Obraz
Zima na dobre zawitała na Polesiu – i bardzo dobrze. Pisałem już wielokrotnie, jak bardzo potrzebne są zimowe opady śniegu, zwłaszcza po tak suchym lecie. Zima jest, śnieg jest, nawet mróz jest i chociaż utrudnia to znalezienie chwili na dłuższy wypad (chatka sama się nie ogrzeje, drewno samo nie przyniesie, obiad sam się nie ugotuje), to bardzo cenię sobie zimowe wędrowanie po ścieżkach Poleskiego Parku Narodowego.  No właśnie, czy Poleski Park Narodowy można zwiedzać zimą? Patrząc na wszelakie wykresy związane z ruchem turystycznym, widzimy, że PPN przyciąga turystów najbardziej od kwietnia do końca października. Nie ma się co dziwić: dzień jest dłuższy, a w przyrodzie dzieje się dużo więcej. Zimowe wędrowanie nie jest jednak pozbawione uroku, a ścieżki PPN zachwycają swym pięknem także w śnieżnej odsłonie. Tuptanie zimą po kładkach ma wiele korzyści. Pierwsza, podstawowa to brak komarów. Zawsze powtarzam, że komarom bardziej smakuje krew turystów niż parkowców, zwłaszc...

Wędrujący nocą

Obraz
Dobra, zawiodłem. Obiecałem Wam tekst o sowach, ale niestety okoliczności (nie można ich nazwać łagodzącymi) zrewidowały plany i tekst o sowach pojawi się później. Co powiecie na termin w okolicy Nocy Sów? Będzie okazja, żeby o niej przypomnieć, zaprosić, a także – mam nadzieję – pokazać jaką sowią „pokrakę”. Na pocieszenie – styczniowy poemat Parkowca z Polesia i tak będzie o wędrujących nocą. Sporo się działo w ostatnim czasie. Naprawdę bardzo się cieszę, że każdego dnia mam okazję obcować z poleską przyrodą. Jeszcze w grudniu kilka razy przemaszerowałem po nowo otwartej ścieżce dydaktycznej „Czahary”. Na pewno napiszę o niej więcej, kiedy nadejdzie właściwy czas. Ścieżka jest po prostu idealna dla miłośników bagien, kładek i poleskiej przyrody (czyli np. Parkowca). Odsyłam Was do krótkiej audycji Radia Lublin, w której miałem przyjemność wziąć udział z kolegą Grzegorzem.  https://www.radio.lublin.pl/news/nowa-sciezka-edukacyjna-w-poleskim-parku-narodowym Ko...